Zdrada - kącik złamanych serc, portal dla zdradzonych i nieszczęśliwych. Zdradzeni przez dziewczyny; Ostatnio na forum. Najnowsze tematy. Zdrada Flirt może mieć różne postacie. Dla niektórych flirtem będzie usmiech w kierunku osoby płci przeciwnej, inne uznają za flirt dopiero dwuznaczną rozmowę o mocnym podtekście erotycznym. Podobnie zdrada - dla jednych będzie to rozmowa z koleżanką/kolegą, dla innych dopiero seks z inna niż własny facet/dziewczyna osobą. Witam, Mam pytanie, czy byłyście kiedyś w sytuacji, że wasz mężczyzna flirtował z przypadkowymi dziewczynami przez Internet? Ja właśnie w takiej sytuacji się znalazłam, znalazłam (a Tylko wtedy to ma sens. I takiej szansy można ewentualnie nie żałować. A jak dasz szansę na dzień dobry to: 1. ona niczego się nie nauczy - "łatwo przyszło, łatwo poszło" 2. Ty, jak się otrząśniesz za jakiś czas, będziesz żałował, że się sam upokorzyłeś taką reakcją na zdradę. Zahira, tu właśnie jest piekło. Zdrada - portal zdradzonych » Forum dla zdradzonych i zdradzających » Zostałem zdradzony(a) - ogólne pogaduchy Czy komuś się udało Started by niezapominajka on 11.06.2010 09:13:06 1. Zdrada emocjonalna męża. Czym jest zdrada męża w formie psychicznej lub emocjonalnej? W teorii jest to nawiązanie przez partnera bliskiej, emocjonalnej relacji z osobą spoza Waszego duetu. Zwykle nie chodzi tu o miłość, szczególnie kiedy więzi między twoim mężem a inną kobietą dopiero się zacieśniają. Zdrada emocjonalna Zdrada - kącik złamanych serc, portal dla zdradzonych i nieszczęśliwych. Zdradzeni przez dziewczyny; Zdradzeni w innych związkach; Brak tematów na forum. Zdrada - kącik złamanych serc, portal dla zdradzonych i nieszczęśliwych. Zdradzeni przez dziewczyny; Brak tematów na forum. Aktywne tematy !!! Moja historia Zdrada - kącik złamanych serc, portal dla zdradzonych i nieszczęśliwych. Zdradzeni przez dziewczyny; Ostatnio na forum. Najnowsze tematy. WAŻNE Zdrada na Instagramie: jak ją odkryć za pomocą mSpy. Po zapoznaniu się z oznakami, które mogą wskazywać na możliwą zdradę na Instagramie, nadszedł czas, aby podjąć działania. Mam tu na myśli korzystanie z usług oferowanych przez aplikacje szpiegowskie. Wystarczy krótkie wyszukiwanie w sieci, aby natrafić na dziesiątki nazw. gtBeo. hansini - 2014-02-23 (19:41) 1 198 242 735 aniolek-tasmanski - 2022-02-28 (15:18) 0 2 982 Mijanou - 2019-07-31 (12:02) 2019-07-31 12:02 przez Mijanou 0 29 578 Mijanou - 2018-07-30 (14:02) 2018-07-30 14:02 przez Mijanou 0 33 989 elvegirl - 2018-04-04 (17:07) 0 34 527 werka89 - 2022-03-14 (13:34) 4 343 227 646 Folgia - 2022-07-25 (01:07) 133 9 173 Agnom - 2022-07-13 (22:27) 766 45 334 kania547 - Wczoraj (17:23) Dzisiaj 20:26 przez Mija62 36 1 672 Jaress - 2022-08-01 (21:03) 31 1 787 pandora__ - 2021-02-25 (08:46) 4 112 346 590 Antoiineette - 2021-05-31 (14:13) 354 27 513 Maialen02 - Wczoraj (21:34) 28 1 284 lariiiive - Wczoraj (11:58) 34 1 604 EliCass - 2022-01-28 (18:33) Dzisiaj 00:19 przez Jaress 32 3 944 EliCass - Wczoraj (21:15) - - - Migotka1248 - 2022-07-25 (20:56) 15 1 841 uska89 - 2022-06-21 (23:10) 43 4 272 Kornell95 - 2022-07-22 (13:49) 273 13 735 Rudakiniak - 2022-07-29 (16:00) 32 2 302 KolorowySlon - 2022-07-19 (21:23) 269 23 697 a458b60956f264ed0330af914b6180e5a2df2966_62e9ac71f137f - 2022-08-01 (14:43) 35 1 871 seba1996 - 2022-07-17 (21:41) 47 4 324 Kar91 - 2022-08-02 (12:23) 2022-08-02 15:48 przez Mija62 16 971 Trzepotka - 2021-12-27 (18:21) 2022-08-02 08:14 przez chwast 4 776 383 303 asia89asia - 2022-07-31 (14:09) 2022-08-02 08:12 przez chwast 21 2 222 Mariannaaaa_91 - 2022-07-29 (13:09) 2022-08-01 14:45 przez Eveen 64 5 267 Agat7707 - 2022-07-25 (15:43) 2022-08-01 14:29 przez Eveen 25 2 306 taka_ona86 - 2022-07-26 (00:47) 2022-08-01 13:30 przez Calla_ 157 9 976 marolek12 - 2022-07-30 (20:41) 15 1 237 Szukam_szczescia1990 - 2022-07-20 (17:30) 12 2 074 lenqa996 - 2022-07-09 (13:55) 76 10 203 boliglupota - 2022-07-25 (12:18) 35 4 322 motylek_na_ramieniu - 2022-07-29 (14:33) 80 6 133 201803111829 - 2014-12-04 (18:57) 478 44 048 Strona 1 z 1 [ Posty: 8 ] Korespondowanie przez internet - zdrada..? Autor Wiadomość Dołączył(a): Wt lut 23, 2010 10:45Posty: 2 Korespondowanie przez internet - zdrada..? Witam Was wszystkich Jestem nowa na tym forum ale mam pewien hmm dylemat i nie bardzo wiedziałam co mam z tym zrobić i wtedy pomyślałam o tym forum bo nie raz już je przeglądałam. Mam 18 lat i należę do wspólnoty, poznałam w niej mojego obecnego chłopaka. Nie powiem żeby był to łatwy i przyjemny związek. Jesteśmy razem prawie rok i naprawdę ciężko nam się momentami dogadać.. Bywały kryzysy, większe i mniejsze, kilka rozstań i natychmiastowych powrotów.. Coś nas jednak razem trzyma, coś, a chyba raczej Ktoś.. Zanim między nami zaczęło się rodzić uczucie to korespondowałam przez internet z chłopakiem z USA poznanym też internetowo. Bardzo dobrze nam się rozmawiało ale nie były to tylko przyjacielskie rozmowy, coś tam między nami się wykluwało. Ale wiadomo, że jakoś emocjonalnie nie byłam mocno do tego przywiązana bo to czysto platoniczna relacja i na pewno się to nie zmieni. Gdy związałam się z tym moim obecnym chłopakiem to zerwałam kontakt z tym chłopakiem z USA bez słowa wyjaśnienia.. I przez rok się nie odzywałam. Od miesiąca sprawa się mocno skomplikowała. Mieliśmy z chłopakiem chyba największy dotychczas kryzys i prawie się rozstaliśmy ale w końcu daliśmy sobie jeszcze jedną szansę.. Nie wiem czy damy radę być ze sobą ale chcemy spróbować jeszcze raz. Problem jest w tym, że od jakiś 2 tygodni znowu koresponduję z tym z USA, sama do niego napisałam.. I znowu nasze wiadomości nie są tylko na tle przyjacielskim.. Wiem dlaczego do niego napisałam i dlaczego tak bardzo lubię z nim rozmawiać.. On daje mi to czego brakuje mi w relacji z własnym chłopakiem ale wiem że nie mogę tego od niego oczekiwać bo to po prostu inny charakter.. Chcę iść do spowiedzi i nie wiem, szczerze mówiąc, czy mam spowiadać się z tej korespondencji, czy jest to zdrada i czy muszę to kończyć.. Tak naprawdę nie chcę Nie wiem czy po prostu nie biorę całej tej sprawy zbyt na serio i czy jej nie rozdmuchuję niepotrzebnie.. Proszę pomóżcie Wt lut 23, 2010 10:55 Anonim (konto usunięte) Re: Korespondowanie przez internet - zdrada..? Nie wiem czy to zdrada, czy musisz kończyć i spowiadać się. Ale kiedy piszesz:niewidzialna1 napisał(a): On daje mi to czego brakuje mi w relacji z własnym chłopakiemTo zapala mi się czerwone światełko. Jakoś mi to nie wróży dobrze żadnej z tych relacji... Wt lut 23, 2010 11:02 maraskin zbanowany na stałe Dołączył(a): Pt sie 21, 2009 5:16Posty: 637Lokalizacja: Toruń Re: Korespondowanie przez internet - zdrada..? Nasze życie właśnie tak wygląda że w momencie kryzysu kuszenie się zwiększa diametralnie. A diabeł w Tobie nie śpi i tylko oczekuje abyś zebrała owoc z zabronionego drzewa. Każdy związek powinien być otwarty na siebie a jeżeli między wami zaczynają powstawać tajemnice to jest to bardzo zła oznaka. Dzisiaj (nie każda) kobieta ma ten problem że musi mieć w zanadrzu koło ratunkowe - drugą osobę w razie nagłego rozstania ze swoim wybrańcem. Jest to złe rozumowanie. Ponieważ wasz związek może się rozpaść właśnie przez to. Ci już nie będzie tak zależeć na obecnym związku w razie kryzysu, bo "w razie czego rozwiązanie już mam w zanadrzu". Powinnaś wpierw zapytać siebie co robisz i czy jest to dobre, bo człowiek często w przypadku nagłej sytuacji może popełnić bardzo duży błąd. Jeżeli kokietujesz z kimś bo jest ci lepiej, będąc równocześnie w związku z drugim mężczyzną to jest to zdrada i sprowadzasz na siebie winę za późniejszy rozpad. Myślisz że w jaki sposób rozpadają się związki? Szczerze współczuje twojemu obecnemu są w każdym związku i często doszlifowanie się nawzajem zajmuje lata. Jest to normalne i zważywszy że kolejne związki już nie posiadają tej mocy co pierwszy i odciągają od prawdy - Boga, mimo że może Ci się wydawać że jest o wiele lepiej, to wina pozostaje do końca. _________________Nicea 325, początek końca... Wt lut 23, 2010 11:45 niewidzialna1 Dołączył(a): Wt lut 23, 2010 10:45Posty: 2 Re: Korespondowanie przez internet - zdrada..? Hmm dziękuję za Twoją wypowiedź, Maraskin. Pomogła mi. Wt lut 23, 2010 11:55 maraskin zbanowany na stałe Dołączył(a): Pt sie 21, 2009 5:16Posty: 637Lokalizacja: Toruń Re: Korespondowanie przez internet - zdrada..? Mi nie dziękuj, wiesz dobrze komu masz dziękować. Pozdrawiam. _________________Nicea 325, początek końca... Wt lut 23, 2010 12:02 evoleth Dołączył(a): Śr sty 13, 2010 21:23Posty: 569 Re: Korespondowanie przez internet - zdrada..? maraskin napisał(a):Nasze życie właśnie tak wygląda że w momencie kryzysu kuszenie się zwiększa diametralnie. A diabeł w Tobie nie śpi i tylko oczekuje abyś zebrała owoc z zabronionego drzewa. Maraskin, chyba się trochę zapędziłeś. Rozumiem że piszesz o złych skłonnościach albo słabości, która może powodować, że człowiek popełnia błąd. Ale nie wmawiaj dziewczynie, że nosi w sobie czyste (nie każda) kobieta ma ten problem że musi mieć w zanadrzu koło ratunkowe - drugą osobę w razie nagłego rozstania ze swoim wybrańcem. Jest to złe rozumowanie. Ponieważ wasz związek może się rozpaść właśnie przez to. Ci już nie będzie tak zależeć na obecnym związku w razie kryzysu, bo "w razie czego rozwiązanie już mam w zanadrzu".Dlaczego dzisiaj i dlaczego kobieta? Nie wiem na jakiej podstawie opierasz taką opinię. Nawet jeśli masz jakieś obserwacje ją potwierdzające, to z całą pewności nie jest to ogólna kobieta i mężczyzna tworzą dobry, udany związek, to żadne z nich nie musi mieć żadnego koła ratunkowego na wszelki wypadek. Jeśli u któregoś z nich pojawia się taka potrzeba, jest to sygnał że w związku dzieje się źle. I temu trzeba w pierwszej kolejności się przyjrzeć. Żaden poważny związek nie rozpadnie się tylko i wyłącznie przez poboczne znajomości jednej ze stron, ponieważ nie jest to źródłem problemu. Jeśli takie znajomości się pojawiają i stają się potrzebne, sprawiają przyjemność, dostarczają coś, czego brakuje w związku - jest to sygnał, że w między dwojgiem ludzi dzieje się źle. I kluczem do poprawy sytuacji jest nie tyle ucięcie tej przelotnej znajomości, ile uzdrowienie związku, w którym jestem. Jeśli związek ma solidne podstawy, jest dojrzały i dobry, żaden przelotny flirt mu nie kokietujesz z kimś bo jest ci lepiej, będąc równocześnie w związku z drugim mężczyzną to jest to zdrada i sprowadzasz na siebie winę za późniejszy rozpad. Myślisz że w jaki sposób rozpadają się związki? Tylko Ty, Niewidzialna, możesz ocenić czy jest to zdrada czy nie. Tylko Ty znasz swoje intencje, wiesz czemu to robisz i czy naprawdę chcesz kogoś skrzywdzić. Może po prostu uciekasz od problemów, które wyrosły między Tobą a Twoim chłopakiem? Nie jest to dobre, ale może wynikać z zagubienia w tej sytuacji, a nie ze złych intencji. A Twój chłopak? Czy on widzi problemy w Waszym związku i potrzebę pracowania nad nimi? Również jemu powinno na tym zależeć. Jeśli między dwojgiem ludzi coś się psuje, to z reguły odpowiedzialne są za to obie strony. Cytuj:Jest to normalne i zważywszy że kolejne związki już nie posiadają tej mocy co pierwszy i odciągają od prawdy - Boga, mimo że może Ci się wydawać że jest o wiele lepiej, to wina pozostaje do końca.????Niewidzialna, myślę że możesz wykorzystać to, co się stało, aby lepiej przyjrzeć się sobie, swoim oczekiwaniom i temu czego brakuje w Twojej relacji z chłopakiem. Może dobrze się stało, że ta sytuacja zmusza Cię do myślenia i zastanawiania się nad waszym związkiem. Może uda się coś zmienić na lepsze. Tak więc nie skupiaj się aż tak bardzo na poczuciu winy, tylko szukaj przyczyn i życzę Wam wszystkim wyjścia z tej trudnej sytuacji bez zranień. Życzę dobrych rozmów, bo tylko one prowadzą do zrozumienia się nawzajem. _________________...spotykam ludzi którzy myślą że jestem kim nie jestemwidzę ich jak nie tych którymi sąsłyszymy się pogrążeni we własnych światach... Wt lut 23, 2010 15:41 elka Dołączył(a): N cze 22, 2003 8:58Posty: 3890 Re: Korespondowanie przez internet - zdrada..? pod rozwagę:Nazywać miłością to, co nigdy nią nie byłopozdrawiam _________________Staraj się o pokój serca, nie przejmując się niczym na świecie, wiedząc, że to wszystko przemija.[św. Jan od Krzyża] Śr lut 24, 2010 16:57 ladysherlockian Dołączył(a): So wrz 23, 2006 8:34Posty: 299 Re: Korespondowanie przez internet - zdrada..? Kiedyś miałam internetowych przyjaciół, szukałam ich przez system pen-pals na którejś ze stron poświęconych nauce angielskiego. W większości na moje ogłoszenie odpisywali chłopacy, chociaż zaznaczałam, że szukam przyjaźni, nie jakiejś "miłości." Z niektórymi się zaprzyjaźniłam, pisaliśmy o książkach, kulturze naszych krajów, ale zawsze, kiedy dowiedziałam się, że mój internetowy przyjaciel ma dziewczynę, przestawałam do niego pisać. po prostu uważałam to za nieetyczne pisanie do kogoś, kto już jest w związku, nawet jeśli tematy maili dotyczyły tylko literatury. _________________Poezjo, pod twoją obronę...Maria Pawlikowska-Jasnorzewska[img] to better, oft we mar what's Shakespeare Pt lut 26, 2010 13:09 Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg Strona 1 z 1 [ Posty: 8 ] Nie możesz rozpoczynać nowych wątkówNie możesz odpowiadać w wątkachNie możesz edytować swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz dodawać załączników Czy można zdradzić przez internet? 2015-01-21 W idealnym świecie żylibyśmy w idealnych związkach. Wszystko byłoby takie kolorowe i bezproblemowe, że aż rzygać by się chciało. Całe szczęście rzeczywistość nie jest idealna. Dzięki temu jest ciekawsza, a życie staje się dla nas wyzwaniem. Jeśli istnieje niebo, to nie chciałbym, żeby nie było w nim żadnych problemów, zmagań i możliwości dążenia do celu. Ale przechodząc do rzeczy. W każdej relacji między dwójką osób dochodzi do różnego rodzaju interakcji, które rzutują na jej rozwój. To oczywiste. Każdy w danym związku przyjmuje po jakimś czasie daną rolę. Czasem dzieje się to naturalnie, czasem zmusza nas do tego partner, który jest w danej relacji dominujący. Nie piszę o tym bez powodu, bo ten rozkład dominacji w związku ma krytyczny wpływ na to jak podchodzi się do zdrady. Przy czym dla jasności, przez zdradę rozumiem tutaj bardzo ogólne pojęcie, a niekoniecznie odbycie stosunku seksualnego z kimś innym. Dla ustalenia uwagi wprowadzę robocze oznaczenia: jeśli będę pisać „zdrada” to będzie mi chodziło o ogólne znaczenie tego słowa, jeśli będę pisać „zdrada*”, to będę mieć na myśli zdradę jako stosunek seksualny z inną osobą. Tutaj pojawia się jeszcze jeden problem, ponieważ zdrada* ma też swoje różnego rodzaju interpretacje. Znam osoby, które uważają, że seks oralny, to nie seks, tylko pieszczoty. Innymi słowy, gdyby tak rozumować, to przygodna „laska” nie byłaby uważana przez nich za zdradę* (bo fellatio nie uważają za stosunek seksualny). Potem można dywagować nad tym czy stosunek seksualny „się liczy” jeśli był orgazm itd. W moim przekonaniu jednak nie ma sensu rozbijać tego pojęcia i jeśli będę mówić o zdradzie*, to na myśli będę mieć wszelkiego rodzaju przekroczenie intymności z osobą spoza związku (niezależnie od tego czy to będzie całowanie, czy ostry seks przez kilka godzin z udziałem jeszcze 10 innych osób). Gdzie jest granica wolności w związku? To jest pytanie, na które tak naprawdę nie da się odpowiedzieć ogólnie. Związek to żywa materia i to gdzie są nasze granice w nim zależy od tego jak je ustalimy. Nie można tego zrobić nie rozmawiając ze sobą. Istnieją związki otwarte, w których ludzie pozwalają sobie na obcowanie z innymi partnerami, ale nawet w tych związkach panują jakieś zasady, co do takiego procederu (np. nie mówimy z kim to robimy, zawsze się zabezpieczamy z obcą osobą itp.). Tak samo powinno być w klasycznych związkach. Tzn. chodzi mi tutaj o to, że jeśli np. Twoja dziewczyna uważa, że flirtowanie na imprezie ze swoją byłą, to dla niej przesada, to powinieneś się od tego wstrzymać. Ten przykład generuje już masę odnóg, np. możesz nie czuć się z takim żądaniem dobrze. Możesz też uważać, że to przesada i że przecież nie robisz niczego złego i niczego złego nie masz w planach. To jest tylko powierzchowne spojrzenie na sprawę, bo w gruncie rzeczy komunikat Twojej dziewczyny może być inny, np.: „ze mną tak nie rozmawiasz”, „na mnie tak nie patrzysz jak na nią”. Jeśli uda Ci się dotrzeć do źródła problemu to może się okazać, że uda Ci się sprawę uratować. Wystarczy albo więcej uwagi poświęcać własnej partnerce albo po prostu się z nią rozstać jeśli dojdziesz do wniosku, że tak naprawdę Twoja eks bardziej Cię przykład stanowi jedynie wierzchołek góry lodowej. Istotne w nim jest to, że po pierwsze: ważne jest poznać granice, które wyznacza nam druga osoba w związku. Po drugie: warto postarać się zrozumieć dlaczego takie granice wyznacza. Te dwie informacje są w stanie rozwiązać problem w miarę szybko. Jak to się ma do zdrady? Poprzedni akapit był w gruncie rzeczy dalej wstępem do głównego tematu. Chodziło o dość szybkie pokazanie pewnych mechanizmów, które zachodzą w związku i prowadzą do wielu nieporozumień. Dziewczyna z przykładu powyżej mogła czuć się zdradzana (bez gwiazdki) i obawiać się, że dojdzie do zdrady* (z gwiazdką). W rzeczywistości mogło być tak, że ten facet po prostu gadał ze swoją eks. Sprawa jeszcze bardziej się komplikuje gdy przejdziemy do komunikacji przez internet (SMSy też liczę). Tutaj wyobraźnia niektórych osób jest jeszcze bardziej wybujała. Sam pamiętam jak kiedyś byłem oskarżany o zdradę na podstawie SMSa, który dostałem jakiś rok przed byciem w związku… Nic nie pomagało tłumaczenie, że przecież tam jest też o tym, co pisałem na początku o osobowości dominującej w związku. Niektórzy potrafią tak sterroryzować drugą osobę swoją pewnością siebie, że jeśli nawet ma słuszne podstawy do podejrzeń, to „dominator” wywoła u tamtej osoby poczucie winy, że w ogóle śmiała wątpić w jego wierność. Osobiście radzę trzymać się jak najdalej od takich osób. Jeżeli reakcją na Wasze wątpliwości jest atak, to trzeba się poważnie zastanowić nad sensem istnienia związku. Czasem dopiero po latach ludzie zdają sobie sprawę, że byli manipulowani i „emoterroryzowani” przez swojego partnera. Jeśli nie umiemy sobie zaufać, to po co jesteśmy razem? To jest kluczowa część tego tekstu. Jeśli Wasz partner/partnerka przesiaduje na portalach randkowych, pisze ze swoimi eks, poznaje nowe osoby na tychże portalach i nie mówi o tym wcześniej. Nie pyta Was o zdanie. I dopiero po nakryciu mówi, że interesują go/ją tylko nowe znajomości, to ja bym nie dał temu wiary. Jeśli ta osoba narusza w Was swobodne poczucie zaufania, to ja bym sobie dał spokój. Nie można żyć w związku, w którym ciągle myśli się o tym, że on/ona może Cię zdradzać. To jest na dłuższą metę nie do wytrzymania psychicznie. Każdy SMS, każda wiadomość na Facebooku staje się wtedy powodem do podejrzeń. I często dzieje się też tak, że te podejrzenia nie raz są bezpodstawne – za to tworzą nowe kwasy w związku. Więc jeśli ktoś z kim jesteście odpierdala jakieś maniany na portalach randkowych w tajemnicy, to moim zdaniem, macie się prawo czuć zdradzeni i obawiać się, że doszło do zdrady*. Macie do tego prawo zwłaszcza jeśli, to gwałci Wasze poczucie tego jak ta relacja ma funkcjonować. Pamiętajcie jednak, że ten medal też ma drugą stronę. Każdy z nas miewa słabości i nie można po takim potajemnym randkowaniu od razu wyciągać daleko idących wniosków. Może to znak, że ta druga osoba źle czuje się w tym związku ale nie ma odwagi o tym porozmawiać? Takie pytanie na pewno trzeba zadać, chociaż nie zawsze można liczyć na jasną odpowiedź. Wtedy trzeba cisnąć i domagać się jasnych odpowiedzi. W takiej sytuacji bardzo łatwo zorientować się, że ktoś kręci. Jeśli macie jakieś doświadczenia w tego typu „skokach w bok” przez internet, to piszcie w komentarzach. Ten tekst powstał właściwie na podstawie prośby jednego z czytelników, który właśnie czegoś podobnego doświadczył. Ja na pewno nie napisałem wszystkiego i liczę, że ktoś z Was będzie chciał się podzielić własnymi doświadczeniami i uzupełni ten teks. Tomek Najpierw wiedza, potem rzeźba Kompleksowy przewodnik po diecie i treningu dla osób początkujących i średnio zaawansowanych. Ponad 10000 sprzedanych egzemplarzy! Ponad 260 stron konkretów. Minimum teorii i maksimum informacji praktycznych. Do e-booka dołączone są również arkusze kalkulacyjne, które wyręczą Cię w koniecznych obliczeniach. ZAMÓW E-BOOKA